W zapomnianym domu w lesie,
W którym żyję tylko ja,
Strumień gwar od miasta niesie
W gwarze to co we mnie gra.
Z domu cisza płynie w dal
Aż po szczyty wonnych drzew
A tą ciszą ten sam gwar
W niemych słowach znany szmer.
Wyżej wyżej może nie
Bo gdziekolwiek padnie myśl
Ujrzy tam odbicie swe.
Wszystko gwarzy jedną grę...
wtorek, 29 grudnia 2009
Jedno
10:50 — Agnieszka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz