Szarpani, cali w deszczach,
Wzburzeni, niespokojni
Wracają, wyruszają
Na niewidzialne wojny.
I szarpią ich, i sieką
Niewidzialne mary,
Aż wreszcie któryś spyta,
Jak zmilcza się koszmary.
Mieć żelazną skrzynię
Głęboko pod żebrami.
W niej kilka dużych świec,
Lub mały srebrny piec
Ze złotymi haftami.
W drzwiach skrzyni
Klucz z platyny
I kobaltowy zamek.
sobota, 20 lutego 2010
Skrzynia
15:29 — Agnieszka — 0 komentarzeniedziela, 31 stycznia 2010
W dysonansie
11:31 — Madeleine — 0 komentarzeMała
skuliła się w kącie
chciała uciec
przed dysonansem świata
zatopić się w Ciszy
Uporczywie powracał dźwięk
nie Cisza nie istnieje
biedna
zapłakała
nikt nie dosłyszał szlochu
wśród dysonansu świata
wtorek, 29 grudnia 2009
Jedno
10:50 — Agnieszka — 0 komentarzeW zapomnianym domu w lesie,
W którym żyję tylko ja,
Strumień gwar od miasta niesie
W gwarze to co we mnie gra.
Z domu cisza płynie w dal
Aż po szczyty wonnych drzew
A tą ciszą ten sam gwar
W niemych słowach znany szmer.
Wyżej wyżej może nie
Bo gdziekolwiek padnie myśl
Ujrzy tam odbicie swe.
Wszystko gwarzy jedną grę...
niedziela, 27 grudnia 2009
Myśl - nic jak gdyby
A jednak wszystko
Ona może wzlecieć
Lub pogrążyć w nie-racji istnienia
Chwila wystarczy
By zmienić jej tor
Wytyczyć nową
Drogę bez celu
niedziela, 6 grudnia 2009
Nic
15:56 — Agnieszka — 0 komentarzeTam, gdzie nie ma nic
Tam, gdzie nie ma Ciebie
Tam gdzie świt świat grzebie
Tam gdzie nie ma nic.
Jest wszystko
Blisko.
Tam gdzie materia lśni,
Tam gdzie rodzi świat świt,
Tam gdzie ciepłe teraz tu
Tam gdzie spada para snu.
Tam - jest nic.
Żeby wiersz zmienił oblicze
Nic jest wszystkim, wszystko niczym.
piątek, 4 grudnia 2009
Pauza
13:53 — Madeleine — 0 komentarzeSpojrzenie - pauza oddechowa
Muzyka wciąż trwa
Pauza gdzieś została
Niezauważona
Cicha pustka
Pełnią dźwięku
Wybrzmiała i odeszła
w nieistnienie
wtorek, 1 grudnia 2009
Zdziwienie
15:50 — Agnieszka — 0 komentarzeA wiesz, co dla mnie jest tym najdalszym
I co tym bliskim najbardziej? - dziwne
- Że choć wciąż kształty przybiera inne,
Staje się tylko doskonalszym?
Czego nie strzępi interpretacja,
Nawet ta nad i zła recytacja?
Wiesz, co nad rozum wznosi zdziwienie?
Jedno Jej spojrzenie.